“Zawsze gdzieś jest piętnasta” – fragment 1

Oto pierwszy z zapowiedzianych fragmentów promocyjnych. Planuję ich opublikować trzy lub cztery. Myślę, że będą się pojawiać raz na tydzień. Nagranie nie jest oczywiście doskonałe, bo zrobiłem je w domowych warunkach, a do tego wciąż uczę się tajników montażu, sądzę jednak, że biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, wyszło naprawdę nieźle. Wciąż do ogarnięcia mam kwestię ebooka, ale pracuję nad tym. Widget z obrazkiem przedstawiającym okładkę książki na razie jest nieaktywny, niemniej gdy tylko dopnę wszystkie szczegóły sprzedażowe, stworzę w nim przekierowanie do specjalnego wpisu, w którym znajdą się szczegóły odnośnie możliwości zakupu.

Jak na razie pierwsze koty za płoty. Zainteresowanie w dniu premiery było… no, powiedzmy, że zadowalające. Znajomy, któremu pochwaliłem się ilością sprzedanych egzemplarzy, orzekł nawet, że biorąc poprawkę na miejsce oraz wskaźniki czytelnictwa, mam powody do dumy. Jestem więc dumny. Zainteresowanych ewentualnym egzemplarzem recenzenckim (przy czym będzie to raczej wersja cyfrowa, bo papier racjonuję jak beduin wodę na pustyni) zapraszam oczywiście do kontaktu.

A teraz już bez dalszego marudzenia… życzę dobrego odbioru.

Polecam również