Sześć lat temu odszedł Edward Żentara

Rzadko pozwalam sobie na wpisy „ku pamięci” po śmierci kogoś znanego. Robię to zazwyczaj, gdy ten ktoś był rzeczywiście dla mnie w jakiś sposób ważny, gdy coś w moje życie wniósł. Opłakiwanie aktorów czy muzyków stało się już jednym z rytualnych zachowań w mediach społecznościowych. Trochę tak, jak wśród ludzi zainteresowanych literaturą obowiązkowe odnotowywanie, że […]

Czytaj dalej


Psy Stalina – kim byli wykonawcy zbrodni katyńskiej

Zacząłem o nich dużo rozmyślać pod wpływem filmu Andrzeja Wajdy. Film jak film – różnie można go oceniać – jednak finalne sceny, w których ukazany został mord, wywarły na mnie piorunujące wrażenie. Przemówiły do mnie na poziomie czysto biologicznym, niezależnie od historycznego kontekstu. Krępowanie drutem, podduszanie, strzał w potylicę, chlustanie wodą z wiadra na świeżą […]

Czytaj dalej


Pytania o Europę w cieniu Altiero Spinellego

Nie odwiedza się czyjegoś grobu i nie składa na nim kwiatów, jeśli się tego kogoś nie darzyło szacunkiem. Nie nazywa się czyimś imieniem budynku – zwłaszcza kiedy mieści on siedzibę poważnej instytucji mającej wpływ na życie milionów ludzi – jeśli się przynajmniej w jakimś stopniu nie podziela głoszonych przez tę osobę idei. I wreszcie – […]

Czytaj dalej


Czy Wojciech Wencel zasłużył się dla polszczyzny?

Zanim przejdę do głównego tematu, pozwolę sobie na małą refleksję poboczną pozornie go niedotyczącą. Otóż czytam sobie właśnie jubileuszowy numer „Polityki” wydany z okazji jej sześćdziesięciolecia. Poza zwyczajowymi przestrogami, że złe PiS knuje, jątrzy, niszczy i dzieli, spomiędzy linijek poszczególnych tekstów wyłania się pewien wyraźnie zauważalny lejtmotyw, a mianowicie, że oświecone elity przegrały bitwę o […]

Czytaj dalej


Kto odpowiada za „milczenie” Piusa XII w obliczu Holokaustu?

Ten temat wypłynął mi niejako przypadkowo, na marginesie lektury książki Petera Seewalda, i na tyle mnie zafrapował, iż postanowiłem nieco głębiej w nim pogrzebać. Oczywiście moje „nieco głębiej” nie oznacza nic poza przejrzeniem kilku internetowych źródeł i odnotowaniem tego, co w nich znalazłem. Jest to więc raczej pobieżny przyczynek niż jakieś wnikliwe studium. Mimo to […]

Czytaj dalej


Tadeusz Różewicz – poeta, który otworzył żyły wierszom

W czasach mojej chmurnej i durnej młodości mówiło się, że w Polsce tylko pięcioro poetów może liczyć na naprawdę masową rozpoznawalność. A byli to: ks. Jan Twardowski, Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert i Tadeusz Różewicz. Poza wypadkiem ks. Twardowskiego, który istotnie pod wiele strzech się wdarł, były to chyba szacunki mniej lub bardziej przestrzelone, […]

Czytaj dalej