Niektórzy pisarze są jak pandy

Ma więc powstać – czy może już powstaje, bo nie orientuję się, jaki jest aktualny stan prac organizacyjnych – nowe stowarzyszenie zrzeszające pisarzy. A właściwie pisarki i pisarzy, bo wszak obowiązuje równouprawnienie. Idea, jak można było przeczytać tu i tam, zrodziła się podczas marcowych Międzynarodowych Targów Książki w Londynie. W gronie jego założycieli znaleźli się […]

Czytaj dalej


Lubię audiobooki, choć niekoniecznie słuchowiska z Audioteki

Należę do pokolenia – kto wie, czy nie jednego z ostatnich – które publikację na papierze, czy to książek czy czasopism, traktuje jako absolutnie bazową. Doceniam i popieram formy elektroniczne – w końcu prowadzę blog, nie wspominając już o tym, że mój literacki debiut ukazał się i przez dwa lata funkcjonował wyłącznie jako ebook – […]

Czytaj dalej


Czy Wojciech Wencel zasłużył się dla polszczyzny?

Zanim przejdę do głównego tematu, pozwolę sobie na małą refleksję poboczną pozornie go niedotyczącą. Otóż czytam sobie właśnie jubileuszowy numer „Polityki” wydany z okazji jej sześćdziesięciolecia. Poza zwyczajowymi przestrogami, że złe PiS knuje, jątrzy, niszczy i dzieli, spomiędzy linijek poszczególnych tekstów wyłania się pewien wyraźnie zauważalny lejtmotyw, a mianowicie, że oświecone elity przegrały bitwę o […]

Czytaj dalej


Tadeusz Różewicz – poeta, który otworzył żyły wierszom

W czasach mojej chmurnej i durnej młodości mówiło się, że w Polsce tylko pięcioro poetów może liczyć na naprawdę masową rozpoznawalność. A byli to: ks. Jan Twardowski, Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert i Tadeusz Różewicz. Poza wypadkiem ks. Twardowskiego, który istotnie pod wiele strzech się wdarł, były to chyba szacunki mniej lub bardziej przestrzelone, […]

Czytaj dalej


Frederick Forsyth kończy karierę, czyli o sięganiu do źródeł

Jak podaje nieoceniony Booklips, Frederick Forsyth – światowej sławy autor thrillerów – postanowił zakończyć karierę literacką. A przynajmniej – bo nie wynika to do końca z tekstu – pożegnać się ze swym ulubionym gatunkiem. Bo w to, że w ogóle przestanie pisać, jakoś nie wierzę. Mało który wyrobnik słowa ma w sobie na tyle determinacji, […]

Czytaj dalej


Książkowa bańka spekulacyjna z dziewczyną w tytule

Kilka dni temu polską premierę miała najnowsza powieść Stephena Kinga. Po sieci krąży już trochę recenzji. Choć oceny na Lubimy Czytać są – jak na razie – umiarkowanie pozytywne, tak zwane serwisy branżowe „Koniec warty” raczej postponują jako rzecz nieudaną i blady cień dawnych dokonań niegdysiejszego króla strachu. Najciekawsze jest jednak nie to, co się […]

Czytaj dalej


Z Bukowskim przez mrok

Do tematu Charlesa Bukowskiego postanowiłem wrócić pod wpływem filmu „Bukowski – wędrówka przez mrok”, który ostatnio znalazłem, przeczesując swoje zbiory i szukając czegoś na wieczór. Kilka lat temu, gdy miałem ostrą fazę na Hanka, ten dokument zrobił na mnie duże wrażenie. Pokazywał Bukowskiego nie tylko jako ikonę czy obiekt kultu, ale też jako zwykłego człowieka […]

Czytaj dalej