Niektórzy pisarze są jak pandy

Ma więc powstać – czy może już powstaje, bo nie orientuję się, jaki jest aktualny stan prac organizacyjnych – nowe stowarzyszenie zrzeszające pisarzy. A właściwie pisarki i pisarzy, bo wszak obowiązuje równouprawnienie. Idea, jak można było przeczytać tu i tam, zrodziła się podczas marcowych Międzynarodowych Targów Książki w Londynie. W gronie jego założycieli znaleźli się […]

Czytaj dalej


Lubię audiobooki, choć niekoniecznie słuchowiska z Audioteki

Należę do pokolenia – kto wie, czy nie jednego z ostatnich – które publikację na papierze, czy to książek czy czasopism, traktuje jako absolutnie bazową. Doceniam i popieram formy elektroniczne – w końcu prowadzę blog, nie wspominając już o tym, że mój literacki debiut ukazał się i przez dwa lata funkcjonował wyłącznie jako ebook – […]

Czytaj dalej


Sześć lat temu odszedł Edward Żentara

Rzadko pozwalam sobie na wpisy „ku pamięci” po śmierci kogoś znanego. Robię to zazwyczaj, gdy ten ktoś był rzeczywiście dla mnie w jakiś sposób ważny, gdy coś w moje życie wniósł. Opłakiwanie aktorów czy muzyków stało się już jednym z rytualnych zachowań w mediach społecznościowych. Trochę tak, jak wśród ludzi zainteresowanych literaturą obowiązkowe odnotowywanie, że […]

Czytaj dalej


O co chodzi z tą jednolitą ceną książki?

Od razu się przyznam, że ten tekst dyktuje mi wkurzenie. Po prostu nie lubię, kiedy nagle muszę zmieniać plan, a już zwłaszcza, gdy jest na to wyjątkowo mało czasu. Jak być może niektórzy z Szanownych Czytelników wiedzą, od kilku tygodni współpracuję z Polskim Radiem 24, gdzie robię codzienne przeglądy internetu. Otwierającym tematem wczorajszego (dziś jest […]

Czytaj dalej


Czy Wojciech Wencel zasłużył się dla polszczyzny?

Zanim przejdę do głównego tematu, pozwolę sobie na małą refleksję poboczną pozornie go niedotyczącą. Otóż czytam sobie właśnie jubileuszowy numer „Polityki” wydany z okazji jej sześćdziesięciolecia. Poza zwyczajowymi przestrogami, że złe PiS knuje, jątrzy, niszczy i dzieli, spomiędzy linijek poszczególnych tekstów wyłania się pewien wyraźnie zauważalny lejtmotyw, a mianowicie, że oświecone elity przegrały bitwę o […]

Czytaj dalej


O co więc chodzi z tą „Klątwą”?

Z pewnych drak rzeczywiście nie ma optymalnego wyjścia. Rzeczywiście cokolwiek się uczyni, będzie źle. Oburzenie, nawet słuszne, że ktoś zesrał się na środku salonu, przyda prowokatorowi wiatru w żagle, sprawi, że osiągnie swój cel. Przemilczenie i udawanie, że gówna nie ma, na krótką metę może zniechęcić, jednak na dłuższą ośmieli i któregoś dnia znajdziemy na […]

Czytaj dalej


Ad vocem do „Władców uszu”

Wstyd się przyznać, ale przeglądając działy kultury w gazetach, zazwyczaj pomijam teksty o muzyce i tematach z nią pokrewnych. Mimo wieloletnich prób, smakowania tego i owego, po prostu jakoś nie zdołałem wyrobić w sobie ukierunkowanych w tym zakresie zainteresowań. Nie żeby muzyka w ogóle dla mnie nie istniała – mam kilku ulubionych wykonawców, kilka utworów, […]

Czytaj dalej


Książkowa bańka spekulacyjna z dziewczyną w tytule

Kilka dni temu polską premierę miała najnowsza powieść Stephena Kinga. Po sieci krąży już trochę recenzji. Choć oceny na Lubimy Czytać są – jak na razie – umiarkowanie pozytywne, tak zwane serwisy branżowe „Koniec warty” raczej postponują jako rzecz nieudaną i blady cień dawnych dokonań niegdysiejszego króla strachu. Najciekawsze jest jednak nie to, co się […]

Czytaj dalej