Czy w ogóle jest jeszcze sens pisać książki?

Czerwiec 8, 2018

Właściwie to pytanie powinno brzmieć inaczej. Bo że książek sensu pisać nie ma, to chyba wie każdy, kto kiedykolwiek próbował się tym zajęciem parać. Kasy, o ile nie nazywasz się Remigiusz Mróz, tyle z tego co kot zwymiotuje. Serc szacownej noblowskiej akademii, o ile nie masz właściwych poglądów, nie podbijesz. Do telewizji, o ile wcześniej nie zagrałeś w trzydziestu serialach,…

Więcej

Na szybko o LGBT i średniowieczu

Czerwiec 7, 2018

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dokonał redefinicji pojęcia małżeństwa. Od teraz będą się w niej mieściły także związki osób tej samej płci. Czy kogoś to dziwi? Chyba nie. Ot – jak to swego czasu podsumowała klasyczka – taki mamy klimat. Podejrzewam, że w ciągu najbliższych lat jeszcze niejedno znane nam od dawna pojęcie zostanie “zredefiniowane” – w tę lub w inną…

Więcej

Jak Stephen King z Donaldem Trumpem wojował

Czerwiec 6, 2018

W Polsce chyba niewiele się o tym pisało. W każdym razie ja natknąłem się tylko na jedną wzmiankę. A i to przypadkowo, poszukując dokładniejszych informacji. W USA sprawa była dość głośna jeszcze w zeszłym roku, odżyła zaś ponownie kilka dni temu przez wywiad, jakiego Stephen King, promujący obecnie swoją najnowszą powieść, udzielił Stephenowi Colbertowi w programie „Late show” na CBS.…

Więcej

Czy zbliża się koniec internetu, jaki znamy?

Czerwiec 4, 2018

Kiedyś – dla mojego pokolenia właściwie przedwczoraj, dla urodzonych choćby dziesięć lat później w epoce kamienia łupanego – było tak, że aby obejrzeć jakiś film, należało pójść do kina albo poczekać, aż wyemituje go telewizja. Istniała oczywiście jeszcze opcja z kasetami wideo. Muzykę kupowało się najpierw na kasetach magnetofonowych (co to w ogóle był ten cały magnetofon?), następnie na pięknie…

Więcej

W chaszczach z Grzegorczykiem

Maj 31, 2018

Surfując ostatnio po bibliotecznym katalogu, trafiłem na nie najnowszą już – wydaną w roku bodaj 2010 – powieść Jana Grzegorczyka „Chaszcze”. Grzegorczyk jest kojarzony przede wszystkim chyba z cyklu o księdzu Groserze, którego pierwszy tom narobił sporo szumu. Mnie się średnio podobał. Dobrze się go czytało – akcja wartka, bohaterowie pełnokrwiści i wiarygodni, odmalowana w fabule polska rzeczywistość na tyle…

Więcej

Po śmierci Philipa Rotha

Maj 24, 2018

Sam już nie zliczę, ile razy zżymałem się na rytualne odprawianie internetowych egzekwii po śmierci kogoś sławnego. Ta praktyka zawsze mnie śmieszy. Świadczy o bigoterii tych, co to koniecznie muszą się pokazać, jacy to oni oblatani, jacy, ach, kulturalni, jak słuchali, oglądali, cenili. Jak to zwykła mawiać moja świętej pamięci rodzicielka: srali muchy, będzie wiosna, będzie lepiej trawa rosła. Kiedy…

Więcej

Klucz do Herlinga

Maj 22, 2018

Gustaw Herling-Grudziński skończyłby 20 maja 99 lat. Moja fascynacja nim sięga czasów liceum. Zaczęła się od „Innego świata”, który figurował na liście lektur w klasie maturalnej. Potem, już z własnej woli, przeczytałem kilka innych rzeczy. To był w dużej mierze zachwyt intuicyjny – takie smakowanie wina przez amatora niemającego pojęcia o procesach fermentacji i składnikach, ale potrafiącego docenić czysty walor.…

Więcej

Być jak Lee Child, być jak Marek Nowakowski

Maj 14, 2018

Jeden zmarł cztery lata temu. Odszedł zupełnie zapomniany, jeśli nie liczyć szeroko pojętej prawicy, do sympatyzowania z którą popchnęła go surowa ocena polskiej rzeczywistości po okrągłym stole. Prawica, pomimo coraz bardziej sprzyjających jej wiatrów, w 2014 roku była jednak wciąż w kulturowej i medialnej defensywie, toteż i nie dziwota, że poza jej obiegiem ograniczono się jedynie do lakonicznych notek informacyjnych.…

Więcej

O pogardzie

Maj 10, 2018

W ostatnim kwietniowym „Do Rzeczy” Waldemar Łysiak celebruje swoje siedemdziesiąte czwarte urodziny. Z tej okazji „spowiada się” z uczuć, jakie w ciągu tych dekad nabył wobec świata. Dwa główne to: znudzenie karuzelą ciągłej powtarzalności zdarzeń międzyludzkich (i międzypaństwowych) oraz zgorzknienie odwieczną niereformowalnością ludzkiej natury. Zaraz jednak pociesza siebie i nas, że zgorzknienie owo odczuwało i wciąż odczuwa wielu. Choćby świętej…

Więcej

O strefie komfortu

Maj 3, 2018

Ci, którzy śledzili poprzednią wersję moich zapisków, zapewne zorientują się, że ten temat już raz się w nich pojawił. Poświęcony mu tekst zilustrowałem zresztą dokładnie tą samą graficzką. Tamten elaborat był mi potrzebny do uzasadnienia – przed czytelnikami, ale też i przed samym sobą – kolejnej tematycznej przewrotki, w wyniku której od tzw. „nadobnej paplaniny” gwałtownie przeskoczyłem do mocnej, zaangażowanej…

Więcej