Jak herbata zabija literaturę

W jednym z ubiegłorocznych wydań „Literatury na trzeźwo” trafiłem na ciekawą rozmowę Mateusza Matyszkowicza z Adamem Wagą, przyjacielem Zygmunta Kubiaka. Poeta, zapytany przez prowadzącego o charakter ich codziennych relacji, odparł, że Kubiak nie znosił pleść o byle czym. Uwłaczające dla niego były zagajenia o pogodę, błahe rozwodzenie się nad gazetową szmirą, ogólnie bezproduktywne trwonienie słów. […]

Czytaj dalej


Gdzie się podziały tamte pocztówki

Idziemy na spacer z psem. Po drodze sprawdzamy skrzynkę pocztową. No i cóż tam wrzucili? Gazetka spółdzielni, zaproszenie na bezpłatne badanie słuchu, reklama super hiper mega giga telewizji kablowej z pierdylionem kanałów HD i Internetem prędkości tysiąca megabitów na milisekundę, żółty blankiecik potwierdzający, że nadana kilka dni temu przesyłka dotarła do miejsca przeznaczenia… I nagle […]

Czytaj dalej


Gdy spoglądasz na księżyc…

W stronę księżyca zacząłem spoglądać bardzo wcześnie. Najokazalej prezentował się z okna w naszej kuchni. Gdy światło było zapalone, wydawał się błękitny. Gdy je gasiłem, stawał się srebrzysto-zielonkawy. Latarnie nie stanowiły dla niego konkurencji. Na naszej ulicy prawie ich nie było, a te nieliczne zasłaniały korony topól i robinii. O tym, że księżyc posiada twarz […]

Czytaj dalej


Kurs – cała w lewo

Polskie państwo nie uznało za pożądane wesprzeć finansowo film o rodzinie Ulmów. Gwoli przypomnienia: Józef Ulma, jego żona Wiktoria oraz siódemka ich dzieci (jedno w stadium prenatalnym) zostali w marcu 1944 roku zabici przez niemieckich żandarmów za ukrywanie Żydów w swoim domu w Markowej. Wraz z nimi zginęło również ośmioro goszczących pod ich dachem Żydów. […]

Czytaj dalej


Zapomniana pigułka realizmu od Kisiela

Wspominałem już przy różnych okazjach, jak gigantycznym przełomem była dla mnie lektura „Dzienników” Stefana Kisielewskiego. Tym znaczniejszym, że początkowo nie mogłem się w ogóle do tej kolubryny przekonać. Przez dobrych parędziesiąt stron okrutnie mnie drażniła, aż coś zaskoczyło. Owym punktem przełomu było uświadomienie sobie, że portretowana przez Kisiela rzeczywistość sprzed lat zgoła czterdziestu to tak […]

Czytaj dalej


Powidoki stołeczne

Wysiadam na Powiślu. Poprawiam torbę na ramieniu i mrużąc oczy przed oślepiającym blaskiem, ruszam w kierunku schodów. Do spotkania, dla którego się tu zjawiłem, została mi jeszcze godzina. Postanawiam udać się na Starówkę pieszo. Temperatura jak w lipcu – grzech tłuc się w autobusie. A poza tym – ach, ta melancholia wspomnień ze studenckich czasów! […]

Czytaj dalej


Żywotów świętych przez prof. Zbigniewa Mikołejkę poprawianie

Na lekcji religii w zamierzchłej podstawówce koleżanka wygłosiła kontrowersyjny – mnie przynajmniej się wtedy taki wydał – pogląd na temat świętości. Na pytanie katechetki, czy pragniemy zostać świętymi, ona jedna odparła, że nie. Czemuż to? Bo nie uśmiecha jej się los gipsowej figurynki albo obrazka. Istotną głębię tej myśli pojąłem dopiero wiele lat później. Kultura, […]

Czytaj dalej


Ta ostatnia paczka

Youtuber nagrał film, a jako rekwizytu użył produktu pewnej firmy. Nie była to recenzja, test ani nic podobnego. Minął jakiś czas. Firma wysłała do youtubera mail, w którym domaga się, żeby usunął nagranie lub umieścił pod nim załączone do listu wyjaśnienie, że dziwne brązowe grudki, które wydobył z zawierającej produkt paczki, to nie żadne ciało […]

Czytaj dalej