Wiecie co? Czytanie naprawdę nie jest obowiązkowe

Przystępując do tego tekstu, czuję się cokolwiek dwuznacznie. No bo skoro piszę, to powinno mi zależeć, by ludzie czytali. Leży to w moim własnym dobrze pojętym interesie. I jako pisarza, z wiadomych względów, ale i po prostu jako humanisty, któremu nie jest obojętny los kultury. Bo może i rzeczywiście jeden obraz jest wart tysiąc słów – zwłaszcza w dzisiejszym świecie, … Czytaj dalej Wiecie co? Czytanie naprawdę nie jest obowiązkowe