„Morderstwo 101”, czyli wiwisekcja kryminału

Do filmów o pisarzach nie wracałem tak długo z jednego powodu. Pomijam tu oczywiście standardowe lenistwo. Nie mam co prawda ustalonej strategii dla tego cyklu, ale akurat w przypadku „Morderstwa 101 – czy też, jak jest on skatalogowany na Filmwebie, „Kolejnego morderstwa” – wyjątkowo zależało mi, by poszedł bezpośrednio po „Cudownych chłopcach.” Niestety długo nie […]

Czytaj dalej


Amerykańska sielanka, którą rozwalili hipisi

Jakoś mi umknęło, że „Amerykańska sielanka” została sfilmowana już rok temu. Natknąłem się w sieci na recenzję wydania DVD i natychmiast postanowiłem nadrobić. Powieść Philipa Rotha czytałem dwa razy, zatem sama historia nie była dla mnie tajemnicą. Po ekranizacji poza tym, że pragnąłem przekonać się, jak ów rothowski koncept zafunkcjonuje na ekranie, oczekiwałem przede wszystkim… […]

Czytaj dalej


Przejażdżka po Market Street

Dowiedziałem się o tym filmie niedawno, zupełnie przypadkowo, przy okazji całkiem innej dyskusji. Zaintrygowało mnie to, co usłyszałem. A mianowicie, że niemy, czarno biały, liczący niewiele ponad dziesięć minut materiał został nakręcony na jednej z głównych arterii komunikacyjnych Sam Francisco w 1906 roku i że użyto do tego celu kamery zamontowanej na tramwaju. Ale najbardziej […]

Czytaj dalej


„Nowy początek”, czyli film o potrzebie komunikacji

Nie zwróciłbym uwagi na ten film, gdyby nie entuzjastyczna recenzja Wojciecha Engelkinga w „Do rzeczy”. Zaciekawiło mnie wytłuszczone w leadzie stwierdzenie, że „Nowy początek” to najinteligentniejsze dokonanie kina science fiction od lat. Poza tym intrygujący wydał mi się temat kontaktu z pozaziemską cywilizacją. Mam, przyznaję, do niego pewną słabość. I to zarówno w ujęciu metaforycznym […]

Czytaj dalej


Zrobiłem to! W końcu obejrzałem „Misia”

Postanowiłem więc iść za ciosem i po nostalgiczno-refleksyjnej podróży ze „Zmiennikami” wreszcie zmierzyć się z „Misiem”. Podejrzewałem, że nie będzie to łatwe doświadczenie. Nie tyle nawet ze względu na formę, co raczej na fakt, iż jest to jedno z tych szczególnych dzieł, do tego stopnia zakorzenionych w kulturze i przyswojonych przez masową świadomość, że nie […]

Czytaj dalej


Co po latach zobaczyłem w „Zmiennikach”

Szukałem jakiegoś filmu na sobotni wieczór. Kilka razy przetrząsnąłem całą płytotekę, ale nic mi nie pasowało. Wreszcie trafiłem na nagranych na dwóch płytach „Zmienników”, których kiedyś podarował mi znajomy. Żadne tam oryginalne wydanie – zresztą nawet nie wiem, czy takie w ogóle istnieje – po prostu zapis z TV Polonia z anglojęzyczną listą dialogową. Jeszcze […]

Czytaj dalej