PILNE! Ustosunkować się wobec zła

O zamachu w Londynie dowiedziałem się w trakcie pisania notki o „Ostatnim seansie”. Po prostu otworzyłem przeglądarkę, żeby mieć pod ręką kilka podstawowych informacji, lecz zamiast skupić się wyłącznie na nich, zupełnie niepotrzebnie wszedłem na fb. Zły nawyk, z którym staram się mniej lub bardziej skutecznie walczyć. Akurat w sobotę niestety uległem. No i oczywiście […]

Czytaj dalej


Moje przygody z postmodernizmem

Twardy dysk mojego komputera ma obszary, do których nie zaglądałem od dobrych kilku lat. Zapuściwszy się nie tak dawno temu w jeden z nich, zaskoczony odkryłem folder o nazwie „Postmodernizm”. Kiedyś żywo mnie ten nurt interesował, więc sądziłem, że tkwią tam jakieś zapomniane artykuły, a być może nawet i zeskanowana antologia przekładów pod redakcją Ryszarda […]

Czytaj dalej


Otwieracz pamięci

Nigdy nie uważałem się za osobę sentymentalną. Z pewnością sentymentalny nie byłem, gdy w najciemniejszym kącie jednej z szuflad starego kuchennego kredensu znalazłem otwieracz z logo piwa EB – kultowej marki lat dziewięćdziesiątych, która w okresie swej największej świetności była tak popularna, że doczekała się nawet czegoś w rodzaju hymnu. Akurat robiliśmy gruntowne porządki przed […]

Czytaj dalej


Born like this… into this

Zostaliśmy więc zaproszeni na tę kameralną wieczorną uroczystość rocznicy święceń naszego proboszcza i szpitalnego kapelana. Jeden świętuje dwudziestolecie, drugi – trzydziesto dwu. Uroczystość ma się odbyć w szpitalnej kaplicy. Najpierw msza, potem skromny poczęstunek, czyli tak zwana agapa. Nic pompatycznego. Iść? Nie iść? Dylemat w gruncie rzeczy pozorny, bo i tak wiadomo, że pójdziemy. Trochę […]

Czytaj dalej


„Zawsze gdzieś jest piętnasta” już do nabycia

Opis: Kilka lat temu wydałem reportaż pod tytułem „Podążaj za snem”. Zawarłem w nim historię Aleksandra Kulmy – rolnika spod Mińska Mazowieckiego, który wierzył, że objawiła mu się Maryja. Gdy oddawałem manuskrypt do składu, sądziłem, że ten temat już na dobre ze mnie zszedł. Znajoma, która opiekowała się Aleksandrem przed jego śmiercią, zadzwoniła w 2015 […]

Czytaj dalej


„Zawsze gdzieś jest piętnasta” – premiera mojej nowej książki

Nigdy nie wiem, jak powinno się zaczynać takie notki. Może więc po prostu: książka już jest! Dzisiaj – a właściwie wczoraj, bo mamy już kwietniową noc – pierwsze sto sztuk wyjechało z drukarni. Nie miałem ich jeszcze w ręku, bo dostałem informację trochę za późno. Gdyby nie to, być może zamiast pisać ten tekst, nagrałbym […]

Czytaj dalej