Bestie z Wołynia

No więc w końcu wybrałem się na „Wołyń”. Trochę to trwało, bo w mikroklimatycznym kinie, które chwaliłem przy okazji „Ostatniej rodziny”, niestety padł projektor. Na wszystkich seansach maksymalne obłożenie. Ja załapałem się na ostatni, na który również teoretycznie brakło miejsc, toteż trzeba było robić rezerwację kilka dni wcześniej. A piszę „teoretycznie”, bo kiedy zjawiłem się…

Tadeusz Różewicz – poeta, który otworzył żyły wierszom

W czasach mojej chmurnej i durnej młodości mówiło się, że w Polsce tylko pięcioro poetów może liczyć na naprawdę masową rozpoznawalność. A byli to: ks. Jan Twardowski, Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert i Tadeusz Różewicz. Poza wypadkiem ks. Twardowskiego, który istotnie pod wiele strzech się wdarł, były to chyba szacunki mniej lub bardziej przestrzelone,…

Houellebecq, czyli uległość jako rewers nadmiaru wolności

Biorę się do tego tekstu jak przysłowiowy pies do jeża. Ciągle go odkładam, wyszukuję sobie inne zajęcia, coś tam doczytuję, łudząc się, że pomoże mi to wyrobić szerszą perspektywę. A czas od przeczytania książki nieubłaganie mija i zaraz może być za późno. Rety, ileż ja w ten sposób tematów zmarnowałem! Tylko że zazwyczaj powoduje mną…

Dziwne lata 80 braci Duffer

Cóż… przyznaję się, wsiąkłem. I na pewno nie mogę powiedzieć, że wbrew własnej woli. Gdyby nie ograniczony czas i przepustowość synaps, łyknąłbym „Stranger things” za jednym przysiadem, ale niestety musiałem sobie tę blisko ośmiogodzinną przyjemność rozdzielić na dwa popołudnia. Im zaś więcej dni upływa od oglądania, tym usilniej zastanawiam się, o co był ten cały…

Roberto Bolaño rozlicza Pinocheta

Niewątpliwie do najbardziej wykwintnych rozterek mieszkańców pierwszego świata należy ta, którą książkę przeczytać, gdy ma się do wyboru dwie i obie mniej więcej tak samo kuszą. Stanąłem ostatnio przed owym fundamentalnym pytaniem. Znajomy pożyczył mi „Uległość” wiadomo kogo oraz niewielką objętościowo powieść, właściwie nowelę, „Gwiazda daleka” autorstwa chilijskiego pisarza Roberto Bolaño. O Bolaño wcześniej nie…

Nowe lęki, stare Archiwum

Okej, skoro już weszliśmy w temat seriali, pozostańmy jeszcze trochę w tej orbicie. A w tym przypadku słowo „orbita” chyba wyjątkowo pasuje. Nie wspominając już, że powinienem był ten wpis przygotować na przykład na 2 lipca, czyli na 69 rocznicę domniemanej katastrofy pozaziemskiego statku pod Roswell. Byłoby cholernie zabawnie. Zwłaszcza że po latach posuchy w…

Epicki camp, czyli Ash kopie tyłek martwemu złu

No cóż, ta chwila wreszcie musiała nadejść. A pomyślałem, że skoro już jestem w serialowym ciągu i do reszty rujnuję sobie opinię wykwintnego konesera kultury, równie dobrze mogę i to wziąć na warsztat. Przy czym pojęcie „bycia w serialowym ciągu” należy tutaj rozumieć jako fakt historyczny, bo serial, o którym chcę napisać, obejrzałem kilka ładnych…

Zimnowojenna strefa mroku

Niezmiernie ucieszyłem się na wieść o kolejnym podkastowym projekcie Jacka Rokosza. Fanom podkastingu dał się poznać kilka lat temu, kiedy z Patrykiem Tomiczkiem otworzyli „Sklepik z horrorami”. Audycja ta, choć z początku słaba technicznie, zawsze stała na bardzo wysokim poziomie merytorycznym, dzięki czemu w pełni zasłużenie zyskała sobie miano kultowej wśród wielbicieli tak zwanego kina…