Amerykańska sielanka, którą rozwalili hipisi

Jakoś mi umknęło, że „Amerykańska sielanka” została sfilmowana już rok temu. Natknąłem się w sieci na recenzję wydania DVD i natychmiast postanowiłem nadrobić. Powieść Philipa Rotha czytałem dwa razy, zatem sama historia nie była dla mnie tajemnicą. Po ekranizacji poza tym, że pragnąłem przekonać się, jak ów rothowski koncept zafunkcjonuje na ekranie, oczekiwałem przede wszystkim… […]

Czytaj dalej


PRL is back, czyli TVP „uwalnia” archiwalne seriale

Tak, wiem, wszyscy ekscytują się tym już od dwóch dni. Ja dowiedziałem się dopiero teraz. I to dość przypadkowo, bo zauważyłem na fb kąśliwy komentarz o poniedziałkowym tweecie Jacka Kurskiego, że Netflix idzie w odstawkę. Pomijając ewidentną skłonność szefa Telewizji Publicznej do tyleż efektownych co nietrafionych hiperbol, sam fakt udostępnienia za darmo całkiem sporej biblioteki […]

Czytaj dalej


„Nowy początek”, czyli film o potrzebie komunikacji

Nie zwróciłbym uwagi na ten film, gdyby nie entuzjastyczna recenzja Wojciecha Engelkinga w „Do rzeczy”. Zaciekawiło mnie wytłuszczone w leadzie stwierdzenie, że „Nowy początek” to najinteligentniejsze dokonanie kina science fiction od lat. Poza tym intrygujący wydał mi się temat kontaktu z pozaziemską cywilizacją. Mam, przyznaję, do niego pewną słabość. I to zarówno w ujęciu metaforycznym […]

Czytaj dalej


Zrobiłem to! W końcu obejrzałem „Misia”

Postanowiłem więc iść za ciosem i po nostalgiczno-refleksyjnej podróży ze „Zmiennikami” wreszcie zmierzyć się z „Misiem”. Podejrzewałem, że nie będzie to łatwe doświadczenie. Nie tyle nawet ze względu na formę, co raczej na fakt, iż jest to jedno z tych szczególnych dzieł, do tego stopnia zakorzenionych w kulturze i przyswojonych przez masową świadomość, że nie […]

Czytaj dalej


Co po latach zobaczyłem w „Zmiennikach”

Szukałem jakiegoś filmu na sobotni wieczór. Kilka razy przetrząsnąłem całą płytotekę, ale nic mi nie pasowało. Wreszcie trafiłem na nagranych na dwóch płytach „Zmienników”, których kiedyś podarował mi znajomy. Żadne tam oryginalne wydanie – zresztą nawet nie wiem, czy takie w ogóle istnieje – po prostu zapis z TV Polonia z anglojęzyczną listą dialogową. Jeszcze […]

Czytaj dalej


Pius XIII – papież na miarę czasów

Najpierw była ciekawość. Kadr z papieżem palącym papierosa niczym jakiś Bogart właściwie mógł zwiastować wszystko – zarówno obleczoną w efektowny popkulturowy sztafaż, lecz w swojej zasadniczej istocie tanią antyklerykalną hucpę, jak i ukrywającą się za dokładnie tym samym sztafażem głęboką refleksję. A najpewniej coś pośrodku. Wiem, wiem – przecież to Sorrentino. Zostałem o tym uprzedzony […]

Czytaj dalej


Bestie z Wołynia

No więc w końcu wybrałem się na „Wołyń”. Trochę to trwało, bo w mikroklimatycznym kinie, które chwaliłem przy okazji „Ostatniej rodziny”, niestety padł projektor. Na wszystkich seansach maksymalne obłożenie. Ja załapałem się na ostatni, na który również teoretycznie brakło miejsc, toteż trzeba było robić rezerwację kilka dni wcześniej. A piszę „teoretycznie”, bo kiedy zjawiłem się […]

Czytaj dalej