PRL is back, czyli TVP „uwalnia” archiwalne seriale

Tak, wiem, wszyscy ekscytują się tym już od dwóch dni. Ja dowiedziałem się dopiero teraz. I to dość przypadkowo, bo zauważyłem na fb kąśliwy komentarz o poniedziałkowym tweecie Jacka Kurskiego, że Netflix idzie w odstawkę. Pomijając ewidentną skłonność szefa Telewizji Publicznej do tyleż efektownych co nietrafionych hiperbol, sam fakt udostępnienia za darmo całkiem sporej biblioteki […]

Czytaj dalej


Przejażdżka po Market Street

Dowiedziałem się o tym filmie niedawno, zupełnie przypadkowo, przy okazji całkiem innej dyskusji. Zaintrygowało mnie to, co usłyszałem. A mianowicie, że niemy, czarno biały, liczący niewiele ponad dziesięć minut materiał został nakręcony na jednej z głównych arterii komunikacyjnych Sam Francisco w 1906 roku i że użyto do tego celu kamery zamontowanej na tramwaju. Ale najbardziej […]

Czytaj dalej


Sześć lat temu odszedł Edward Żentara

Rzadko pozwalam sobie na wpisy „ku pamięci” po śmierci kogoś znanego. Robię to zazwyczaj, gdy ten ktoś był rzeczywiście dla mnie w jakiś sposób ważny, gdy coś w moje życie wniósł. Opłakiwanie aktorów czy muzyków stało się już jednym z rytualnych zachowań w mediach społecznościowych. Trochę tak, jak wśród ludzi zainteresowanych literaturą obowiązkowe odnotowywanie, że […]

Czytaj dalej


Psy Stalina – kim byli wykonawcy zbrodni katyńskiej

Zacząłem o nich dużo rozmyślać pod wpływem filmu Andrzeja Wajdy. Film jak film – różnie można go oceniać – jednak finalne sceny, w których ukazany został mord, wywarły na mnie piorunujące wrażenie. Przemówiły do mnie na poziomie czysto biologicznym, niezależnie od historycznego kontekstu. Krępowanie drutem, podduszanie, strzał w potylicę, chlustanie wodą z wiadra na świeżą […]

Czytaj dalej


Kto odpowiada za „milczenie” Piusa XII w obliczu Holokaustu?

Ten temat wypłynął mi niejako przypadkowo, na marginesie lektury książki Petera Seewalda, i na tyle mnie zafrapował, iż postanowiłem nieco głębiej w nim pogrzebać. Oczywiście moje „nieco głębiej” nie oznacza nic poza przejrzeniem kilku internetowych źródeł i odnotowaniem tego, co w nich znalazłem. Jest to więc raczej pobieżny przyczynek niż jakieś wnikliwe studium. Mimo to […]

Czytaj dalej


Tadeusz Różewicz – poeta, który otworzył żyły wierszom

W czasach mojej chmurnej i durnej młodości mówiło się, że w Polsce tylko pięcioro poetów może liczyć na naprawdę masową rozpoznawalność. A byli to: ks. Jan Twardowski, Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert i Tadeusz Różewicz. Poza wypadkiem ks. Twardowskiego, który istotnie pod wiele strzech się wdarł, były to chyba szacunki mniej lub bardziej przestrzelone, […]

Czytaj dalej


Frederick Forsyth kończy karierę, czyli o sięganiu do źródeł

Jak podaje nieoceniony Booklips, Frederick Forsyth – światowej sławy autor thrillerów – postanowił zakończyć karierę literacką. A przynajmniej – bo nie wynika to do końca z tekstu – pożegnać się ze swym ulubionym gatunkiem. Bo w to, że w ogóle przestanie pisać, jakoś nie wierzę. Mało który wyrobnik słowa ma w sobie na tyle determinacji, […]

Czytaj dalej