Nie każcie mi zrozumieć takich ludzi!

O takich sprawach ciężko mi pisać bez emocji. Dotykają mnie osobiście. A już ta konkretna, z uwagi na moją własną niepełnosprawność, a właściwie jej charakter, szczególnie. Tekst w pierwotnym założeniu miał być znacznie ostrzejszy. Chciałem go wystukać na tak zwanym spontanie, by wyrzucić z siebie całą wściekłość. Nie tyle może na samą ludzką głupotę, co […]

Czytaj dalej


Klub Mefista, czyli Tess Gerritsen bawi się w Polańskiego

Zaczynam pisać ten tekst w niemiłosiernie upalne wtorkowe popołudnie. Wiatrak ledwie się wyrabia. Aplikacja pogodowa w moim smartfonie pokazuje trzydzieści jeden stopni i pełne słońce, chętnie więc zanurzę się w mroźny nastrój powieści Tess Gerritsen. Co prawda jej bostońska zima nie jest taka do końca sielankowa, bo po mieście grasuje morderca, który zostawia za sobą […]

Czytaj dalej


Co tak naprawdę Kubrick zakodował w „Lśnieniu”?

Teorie spiskowe mówiące, że misja Apollo mogła być – częściowo albo wręcz w całości – mistyfikacją, zaczęły powstawać już w latach siedemdziesiątych. Kluczowa w tym zakresie okazała się wydana, zresztą własnym sumptem autora, w roku 1976 książka Billa Kaysinga „Nigdy nie polecieliśmy na księżyc”. Kaysing nie był jakimś nawiedzonym poszukiwaczem zielonych ludzików, lecz oficerem amerykańskiej […]

Czytaj dalej


Przygoda z Rudą

Czekało mnie coś koło sześciu godzin jazdy. Po drodze był tylko jeden dłuższy postój w Lublinie. Autobus kończył bieg w Hrubieszowie, a ja musiałem wysiąść tuż przed, na wiejskim przystanku, który tak naprawdę wcale nie był przystankiem, a po prostu umownym punktem na poboczu. Kiedy pierwszy raz odwiedzałem Joannę, była końcówka grudnia i sypał gęsty […]

Czytaj dalej


George Romero – koszmar moich bezsennych nocy

Kiedyś wspominałem, że nie jestem zwolennikiem internetowych egzekwii nad celebrytami. Miniony rok był pod tym względem szczególnie irytujący. Lecz z drugiej strony rzeczywiście trudno przejść obojętnie nad śmiercią kogoś, kto w jakiś sposób był dla nas ważny. Ja też tego nie umiem. A faktem jest, że zmarły wczoraj George A. Romero odegrał w moim życiu […]

Czytaj dalej


Amerykańska sielanka, którą rozwalili hipisi

Jakoś mi umknęło, że „Amerykańska sielanka” została sfilmowana już rok temu. Natknąłem się w sieci na recenzję wydania DVD i natychmiast postanowiłem nadrobić. Powieść Philipa Rotha czytałem dwa razy, zatem sama historia nie była dla mnie tajemnicą. Po ekranizacji poza tym, że pragnąłem przekonać się, jak ów rothowski koncept zafunkcjonuje na ekranie, oczekiwałem przede wszystkim… […]

Czytaj dalej


Niektórzy pisarze są jak pandy

Ma więc powstać – czy może już powstaje, bo nie orientuję się, jaki jest aktualny stan prac organizacyjnych – nowe stowarzyszenie zrzeszające pisarzy. A właściwie pisarki i pisarzy, bo wszak obowiązuje równouprawnienie. Idea, jak można było przeczytać tu i tam, zrodziła się podczas marcowych Międzynarodowych Targów Książki w Londynie. W gronie jego założycieli znaleźli się […]

Czytaj dalej