Co tak naprawdę Kubrick zakodował w „Lśnieniu”?

Teorie spiskowe mówiące, że misja Apollo mogła być – częściowo albo wręcz w całości – mistyfikacją, zaczęły powstawać już w latach siedemdziesiątych. Kluczowa w tym zakresie okazała się wydana, zresztą własnym sumptem autora, w roku 1976 książka Billa Kaysinga „Nigdy nie polecieliśmy na księżyc”. Kaysing nie był jakimś nawiedzonym poszukiwaczem zielonych ludzików, lecz oficerem amerykańskiej […]

Czytaj dalej


„Morderstwo 101”, czyli wiwisekcja kryminału

Do filmów o pisarzach nie wracałem tak długo z jednego powodu. Pomijam tu oczywiście standardowe lenistwo. Nie mam co prawda ustalonej strategii dla tego cyklu, ale akurat w przypadku „Morderstwa 101 – czy też, jak jest on skatalogowany na Filmwebie, „Kolejnego morderstwa” – wyjątkowo zależało mi, by poszedł bezpośrednio po „Cudownych chłopcach.” Niestety długo nie […]

Czytaj dalej


Amerykańska sielanka, którą rozwalili hipisi

Jakoś mi umknęło, że „Amerykańska sielanka” została sfilmowana już rok temu. Natknąłem się w sieci na recenzję wydania DVD i natychmiast postanowiłem nadrobić. Powieść Philipa Rotha czytałem dwa razy, zatem sama historia nie była dla mnie tajemnicą. Po ekranizacji poza tym, że pragnąłem przekonać się, jak ów rothowski koncept zafunkcjonuje na ekranie, oczekiwałem przede wszystkim… […]

Czytaj dalej


Niektórzy pisarze są jak pandy

Ma więc powstać – czy może już powstaje, bo nie orientuję się, jaki jest aktualny stan prac organizacyjnych – nowe stowarzyszenie zrzeszające pisarzy. A właściwie pisarki i pisarzy, bo wszak obowiązuje równouprawnienie. Idea, jak można było przeczytać tu i tam, zrodziła się podczas marcowych Międzynarodowych Targów Książki w Londynie. W gronie jego założycieli znaleźli się […]

Czytaj dalej


Lubię audiobooki, choć niekoniecznie słuchowiska z Audioteki

Należę do pokolenia – kto wie, czy nie jednego z ostatnich – które publikację na papierze, czy to książek czy czasopism, traktuje jako absolutnie bazową. Doceniam i popieram formy elektroniczne – w końcu prowadzę blog, nie wspominając już o tym, że mój literacki debiut ukazał się i przez dwa lata funkcjonował wyłącznie jako ebook – […]

Czytaj dalej


Czy kiedyś było lepiej?

To pytanie nurtuje mnie od pewnego czasu. Nawet umyśliłem sobie książkę, która ma ambicję, by się z nim zmierzyć. Istnieje szansa, że uda mi się ją napisać. W ogóle coraz bardziej lubię wszystko, co można opatrzyć etykietką „retro”. Niekiedy daję temu wyraz na blogu. Ostatnio, na fali kolejnego kryzysu, pomyślałem, że gdy już totalnie dojdę […]

Czytaj dalej