Kto latał nad kukułczym gniazdem

Kwiecień 19, 2018

No więc umarł Milos Forman. Nie będę ukrywał, że dla mnie jest on przede wszystkim reżyserem „Lotu nad kukułczym gniazdem”, choć oczywiście widziałem też „Amadeusza” i „Skandalistę Larry’ego Flynta”. Europejskiej części formanowskiego dorobku niestety nie znam. Nie wykażę się też zapewne specjalną oryginalnością, jeżeli stwierdzę, że ten film wywarł na mnie ogromne wrażenie. No bo wywarł. A jeszcze większe wywarła…

Więcej

Meandrując wokół książek

Kwiecień 17, 2018

Choć przy resecie mojego internetowego pamiętniczka nie obiecywałem ani Szanownym Państwu, ani sobie regularności, to jednak sumienie zaczęło mnie ciut gryźć, że ostatnio tak sobie te strony odpuściłem. Co prawda mogłem wrzucić jakiś starszy zremasterowany tekst, ale tę opcję rezerwuję sobie na bardziej podbramkowe momenty. Panująca ostatnio cisza ma, rozumie się, dobre uzasadnienie. Jest nim praca nad książką. Właśnie wczoraj…

Więcej

5 filmów z nieoczywistym nonfiction w tle

Kwiecień 10, 2018

No dobrze, skoro już się tak bezprecedensowo wygadałem, nad jaką książką pracuję, gdy nikt nie widzi, to równie dobrze mogę jeszcze trochę pociągnąć ten wątek. Nawiasem mówiąc, na bieżący rok mam zaplanowane jeszcze dwa inne projekty – tak, tak, wiem, że słowo „projekt” jest cholernie nadęte i ja też w sumie niezbyt je lubię, ale nie bardzo mam je czym…

Więcej

Lepsze niż fikcja, czyli zdradzam, nad czym pracuję

Kwiecień 6, 2018

Pewnego niedzielnego popołudnia mniej więcej w połowie listopada 2016 roku siedziałem w prawie pustej salce projekcyjnej niedużego, ale bardzo przyjemnego kina Mikroklimat w miejscowości Mrozy. Nazwa – kina, nie miejscowości – była adekwatna do jego atmosfery, stanowiącej połączenie nowoczesności z prowincjonalnym retro. Działało przy tamtejszym Gminnym Centrum Kultury i od dobrych kilku lat ratowało honor powiatu w kwestii dostępu ludności…

Więcej

Masa o… banalności polskiej mafii

Kwiecień 5, 2018

Zawsze wiedziałem, że kiedyś w końcu wezmę się za któryś z tomów duetu Artur Górski – Jarosław Sokołowski ps. Masa poświęconych burzliwym dziejom polskiej mafii. Nie chodzi o to, że wybitnie interesuje mnie przestępczość zorganizowana jako taka. Kwestią jest tutaj raczej fakt, że Pruszków, Wołomin czy Ząbki, nie mówiąc o zasiedlających je indywiduach pokroju Parasola, Kiełbasy, Perszinga czy Dziada, to…

Więcej

Nowy Jork, Wielkanoc 1956

Kwiecień 3, 2018

Natknąłem się na to zdjęcie przypadkiem, przeglądając w Wielki Piątek wielkanocnego Twittera. Wrzucił je jeden z chyba popularniejszych konserwatywno-patriotycznych profili. Wyróżniało się w gąszczu mniej lub bardziej poprzerabianych kadrów z „Pasji” – tudzież zgranych z niej gifów – kurczaczków, jajeczek oraz jakże charakterystycznego dla naszej skrajnie spolaryzowanej epoki hejtu… zarówno przeciwników Wielkanocy, jak i, niestety, jej zaciekłych zwolenników. Nawiasem mówiąc,…

Więcej

Nieco bałaganiarski felietonik wiosenno-wielkanocny

Marzec 30, 2018

Którego miałem nie pisać, ale piszę. A piszę, bo kiepsko mi idzie z prozą, a nie chcę tracić czasu. A kiepsko mi idzie z prozą, gdyż ostatnio mało śpię. A mało śpię – nakazałem sobie twardo wstawanie o wpół do siódmej – ponieważ czuję, że powinienem poświęcać więcej czasu na prozę. Niestety tak mam, że wolno się rozkręcam – znaczy…

Więcej

Oriana Fallaci, pisarka ukradziona dla dziennikarstwa

Marzec 29, 2018

Może nie najlepiej to o mnie świadczy, ale kiedy tylko wziąłem tę książkę do rąk i odkryłem, że na końcu znajduje się indeks osób, natychmiast go przejrzałem w poszukiwaniu dwóch nazwisk. Jedno brzmiało „Wałęsa”, a drugie – „Jelcyn”. Jakoś mimowolnie założyłem, że w publikacji zawierającej wybór tekstów nawet niekoniecznie reprezentatywnych – bo wszak trudno za takowe uznać fragmenty listów, osobiste…

Więcej

Spóźniony toast dla Bukowskiego

Marzec 27, 2018

Nazwisko Bukowskiego pierwszy raz obiło mi się o uszy chyba gdzieś w okolicach premiery filmu „Faktotum”. Siedziałem wówczas w miejscu, do którego niespecjalnie lubię powracać wspomnieniami. Była to jedna z tych dziur kurewsko w jego wczesnym stylu. Cztery ściany, jedno okno – no, dwa, jeżeli doliczyć balkon – a na dole jadłodajnia i zbierająca się pod nią codziennie żulia z…

Więcej

O co więc chodzi z tym całym nonfiction?

Marzec 25, 2018

W trakcie dokonywania opisanej w poprzedniej notce rewolucji odkryłem coś smutnego. Kiedy sprawdzałem linki do moich książek, okazało się, że strona wydawnictwa AMEA przestała istnieć. Domena jest wystawiona na sprzedaż. A skoro nie ma strony, to i firma zapewne padła. Nie zdziwiło mnie to, bo jej właścicielka już od dawna pisała w sieci, że najprawdopodobniej wycofa się z interesu. Ale…

Więcej